|
1. Intro |
BUNT
Wszyscy mi mówią, że jestem nienormalny
Ta dziwna fryzura i dżins wytarty
Podobno dzieci demoralizuję,
Lecz to jest mój bunt - ja tylko protestuję
To jest mój bunt przeciwko przemocy
To jest mój bunt przeciwko nierówności
To jest mój bunt przeciwko schematom
Protestujemy bo chcemy wolności!
Na świecie wciąż nowe wojny i zbrojenia
A dzieci w Afryce nie mają jedzenia
Człowiek bez skrupułów zabija drugiego
Nie wiedząc że kara i tak czeka na niego
W domu jak zwykle ciągłe awantury
Mówią że mam w głowie same bzdury
Dlaczego nie jestem taki jak wszyscy?
A ja to pierdole bo chcę być inny
do góry
2002
Idziesz przez ciemne ulice
Idziesz przez mroczne ulice
Nie spotkasz tutaj człowieka
Jedynym co żywe jest szczur
Jakiś znajomy budynek
Pewnie tu kiedyś mieszkałeś
Błądzisz po ciemnych korytarzach
Nie wiesz co tutaj się stało
Uderza Cię ohydny smród
Rozkładających się ciał
Nie możesz już dłużej wytrzymać
Chciałbyś żeby to był sen
Taki właśnie będzie koniec świata
Chyba że się opamiętamy
To my trzymamy topór kata
To my nad światem władzę mamy
do góry
ANTYSKINHEADS
Zabić nazistę powiesić skina
Patrzeć jak sznur mu się w szyję wrzyna
Za to, że tępił Araba Murzyna
Zabić skina! Zabić skurwysyna!
do góry
NARKOMANIA
Rozpucholu flaszkę weź
Butaprenu puszki dwie
Kilka nowych reklamówek
Także dzisiaj przyda się
Marihuany skręta masz
Czasem też przypalasz hasz
Potem działkę w żyłę dasz
Znów komedię życia grasz
Ciągniesz zwida fajnie jest
Świat w kolorach mieni się
Wszystko wkoło się kołysze
I odpływasz w siną dal
Lecz gdy potem się obudzisz
Twego mózgu coraz mniej
Czujesz się jak stary wrak
Swych problemów nie rozwiążesz tak!
do góry
KIBOL
Późno wieczorem pustawy autobus
Wracasz do domu by czuć się bezpiecznie
Drzwi się otwierają ktoś dostał w ryja
To wchodzą kibice kochający sport
Jestem kibolem Jestem kibolem
boją się mnie wszyscy w domu i w szkole
Jestem kibolem Jestem kibolem
Zejdź mi z drogi bo baseballem zapierdolę
Ogolony półmózg podchodzi do Ciebie
" Za kim jesteś bucu" - pyta Cię
Nie próbuj zgadywać, nie musisz się wysilać
Odpowiedź jest zbędna i tak masz wpierdol
Nikt nie jest tak odważny jak oni
Nikt nie jest taki silny jak oni
Nikt nie jest taki wspaniały jak oni
Bo nikt nie jest taki głupi jak oni
do góry
POLICYJNE SKURWYSYNY
Kiedy byłem małym chłopcem milicjantem chciałem być
Być wzorowym i odważnym łapać zbiegów w mordę bić
Chciałem bardzo nosić mundur, a wraz z nim pałkę mieć
No bo taką białą pałą przypierdolisz komu chcesz
Za lat kilka gdy dorosłem zrozumiałem wtedy że
Że policja to jest gówno, w które lepiej nie pchać się
Policyjne skurwysyny
Chodzą jeżdżą wypatrują
Komu wpierdol?
Chodzą z psami i z pałami
Po ulicach i parkami
Chodzą jeżdżą wypatrują
Komu wpierdol?
Czasem i ty możesz się nadziać
W mordę dostaniesz bez gadania
Złapią Cię za włosy wykręcą rękę
Potem kajdanki- " Dawaj drugą rękę"
Skują Cię jak psa, walną w oczy gazem
że nic nie zobaczysz, nic prócz białej pały
Pałą przypierdolą, żebyś nie podskoczył
żebyś był grzeczny i wsiadł do nysy
Pojedziesz z nimi na komisariat
Tam Ci przypierdoli jeszcze jakiś młody wariat
A gdy wyjdziesz z komisariatu
To zrozumiesz wtedy że
Policja jest po to
aby bronić Cię
nie bój się bracie
uśmiechnij się
Policjant nigdy nie uderzy Cię
do góry
HUTA
Kochani sąsiedzi ze Związku Radzieckiego
Daliście nam hutę bardzo piękną
Huta jest wspaniała, wiele mord wyżywi
To jest właśnie prezent o jakim marzyliśmy
Huta imieniem Lenina
Huta to jest wielka kpina
Huta dymiące kominy
Hutą życie spierdolimy
Pracują tu ciężko starzy i młodzi
Spierdolą sobie życie - to nic nie szkodzi
Huta jak była tak jest i będzie
Będzie dymić dalej bo tak jest najlepiej
Huta truje wszystkich: zwierzęta i ludzi
Świat powoli ginie - niech nikt się nie łudzi
Dla wszystkich jest ważna tylko kariera
Spokojnie patrzymy jak Polska umiera
do góry
TO SAMO
Komunizm czy demokracja to jeden chuj
Wałęsa czy Jaruzelski to jeden chuj
Policja czy milicja to jeden chuj
Czerwony czy w sutannie to jeden chuj
Zmienił się ustrój zmieniły się rządy
Ale tak naprawdę nie zmienia się nic
Trzeba coś z tym zrobić - tak nie może być
RP czy PRL to jeden chuj
Dziennik czy Wiadomości to jeden chuj
Prezes partii czy ksiądz proboszcz to jeden chuj
Życie czy śmierć to jeden chuj
do góry
BEZ PRZYSZŁOŚCI
Czym jest nasze głupie życie
Jaki jest nasz cel
Ile mamy jeszcze czasu
Czy zdążymy upić się
Szara młodzież bez przyszłości
Zagubiona chodzi gdzieś
Nic nie zrobisz, nic nie zmienisz
Tylko jedno - upij się
Z każdym dniem jest coraz gorzej
Coraz bardziej przejebane
A ty musisz ciągle pić
Całe życie jest przegrane
Niema sensu zmieniać nic
Pijesz piwo, wódkę, wino
Po to jeszcze warto żyć
do góry
NIE BĘDZIE POWROTU
To, co widzicie na pocztówkach
To, co widzicie na plakatach
Wspaniałe błękitne niebo
Wspaniałe błękitne morza
Czysta plaża, nie ma brudnych chmur
I nawet nieskażona niczym zieleń
Lecz to jest tylko na pocztówkach
Lecz to jest tylko na papierze
Dzikie tropikalne lasy
I krystalicznie czysta woda
Przejrzyste górskie strumienie
Zwierzęta cieszące się wolnością
Zdrowe uśmiechnięte dzieci
Nie znają chorób i cierpienia
Bo nasza rzeczywistość to kominy
Kominy dymy i spaliny
Nasze rzeki to ścieki
Jest coraz mniej drzew
Tak miło jest spacerować po lesie
Oglądać zwierzęta na wolności
Lecz to jest już prawie niemożliwe
Z powodu głupoty ludzkości
do góry
APOKALIPSA
Pewnej nocy tak się stało
Księżyc nie zaszedł, a słońce nie wstało
Wszystko się pojebało
Aż tu nagle jak pierdolnie
Zatrąbiła trąba sroga
Wszystkie gwiazdki spadły
prosto do morza
do góry
BILET DO WOJSKA
Gdy już skończysz 18 lat
Gdy uzyskasz ten dojrzały wiek
To zobaczysz i tak
Że kara nie ominie Cię
Karą tą będzie prezent od państwa
Prezent którego tak bardzo nie chcesz
Będzie to tylko bilet do wojska
Bilet którego tak bardzo nie chcesz
Głuchy czy ślepy to bez różnicy
Bez jednej ręki czy bez nogi
Oni wpierdolą Ci bilet w łapę
I pójdziesz w kraj jak najdalej domu
do góry
PRZEMOC
Przemoc jest wszędzie
Przemoc jest w nas
Przemocy nie zniszczycie
To ona zniszczy was
Przemoc była zawsze
Przez cały czas
Od początku istnienia
ludzkich ras
To człowiek ją wynalazł
I wprowadził w życie
Dlatego tyle bólu
Dookoła widzicie
a przemoc będzie zawsze
Wie zniszczy jej czas
I wy jej nie zniszczycie
Lecz ona zniszczy was
do góry